Blog > Komentarze do wpisu
Polska flaga znów powiewa nad egipską Gazalą

Gazala i stanowisko we mgle. Fot. Piotr KołodziejczykOd wczoraj nasza krakowsko-poznańska archeoekipa jest już w Gazali. Wioska spowita we mgle wygląda niezwykle tajemniczo. Dziś o godz. 7 czasu polskiego (a o 6 miejscowego) wymaszerowała na stanowisko Tell el-Farcha.

- W planach mamy oczyszczanie wykopów i rekrutację robotników - powiedział mi Piotr Kołodziejczyk, archeolog z UJ, który tak jak w poprzednich latach będzie mi pomagał pisać relację z wykopalisk.

Rozmawialiśmy wczoraj o godz. 17.30. W Gazali była 18.30. - Właśnie zjechaliśmy, wszystko wyładowaliśmy z samochodów i wysiadł nam prąd - zameldował Piotr. Dzięki temu mogliśmy dłużej porozmawiać. Dla mnie dobrze, dla archeologów źle, bo pogrążeni w egipskich ciemnościach nie mogli urządzać siGazala i     stanowisko we mgle. Fot. Piotr Kołodziejczykę w gazalskim domu.

Wcześniej zdążyli jednak uroczyście wciągnąć na maszt polską flagę, która przez cały czas prac będzie tam powiewała, i... dostrzec dwa przedmioty luksusu, które zafundował im gospodarz domu. - W kuchni mamy termę. Ze dwie osoby zdążą się umyć w ciepłej wodzie, a w ubikacji, zamiast dziury jest najprawdziwsza muszla klozetowa - cieszył się Piotr i natychmiast zreflektował: - Pewnie będzie chciał za wynajem większe pieniądze...

No cóż, za luksusy wszędzie się płaci, a że luksus luksusowi nierówny, to inna sprawa.

Zapytałam Piotra oczywiście, czy w Egipcie widaGazala i     stanowisko we mgle. Fot. Piotr Kołodziejczykć jeszcze ślady rewolucji. - Niewielkie są. W Kairze gdzieniegdzie jeszcze stoi jakiś wóz wojskowy czy czołg i jest trochę spalonych lub pomazanych farbą portretów obalonego Mubaraka. Ale na prowincji, w Gazali - kompletnie nic. Tylko ceny są wyższe niż rok temu - powiedział Piotr. - Poza tym w ludziach jest jakby więcej optymizmu i radości z przyjazdu cudzoziemców. Egipcjanie zawsze przyjaźnie się do nas odnosili, ale teraz - doświadczeni kilkutygodniowym brakiem turystów - witają obcokrajowców z jeszcze większą radością. W urzędach jest jeszcze trochę chaosu, ale mimo to wyjątkowo szybko udało nam się pozałatwiać wszystkie sprawy i podpisać papiery.

Na tyle szybko, że wczoraj do Gazali zjechały dwa samochody z dziesięciorgiem archeologów, a do Tell el-Murra (tam - podobnie Biznesowe rozmowy z właścicielem (z lewej) domu w Gazali. Fot.  Piotr Kołodziejczykjak w zeszłym roku - równolegle prowadzi prace dr Mariusz Jucha) jeden z sześcioma osobami. Wyjazd poprzedziły rozmowy biznesowe. rof. Ciałowicz przy obiedzie ustalał szczegóły pobytu. Obiad był interesujący. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia.

W Tell el-Farcha są teraz: Krzysztof Ciałowicz i Marek Chłodnicki (szefowie ekspedycji), Halina Chłodnicka, Piotr Kołodziejczyk, Michał KBiznesowe rozmowy prof. Ciałowicza (z prawej) z właścicielem (z  lewej) domu w Gazali. Fot. Piotr Kołodziejczykurzyk, Małgorzata Żukowska, Katarzyna Błaszczyk (szybko wróciła do Egiptu, prawda?), Magdalena Nowak, Robert Słaboński, archeofotograf i Michał Wasilewski, geolog.

W Tell el-Murra pracują: Mariusz Jucha (szef), Grzegorz Pryc (tak jak Kasia Błaszczyk szybko powrócił na ziemię egipską), Marcin Czarnowicz. Elżbieta Wątroba, Artur Buszek i Kamila Peschel.

W następnej notce napiszę dokładnie, co tam na stanowiskach będzie się działo...

A na koniec tej notki dorzucam jeszcze dwie fotki z wyjazdu z Kairu i jedną z dorgi do Gazali.

Wyjazd ekipy z Kairu. Fot. Piotr Kołodziejczyk

Wyjazd ekipy z Kairu. Fot. Piotr Kołodziejczyk

Droga do Gazali. Fot. Piotr Kolodziejczyk

Zdjęcia: Piotr Kołodziejczyk

czwartek, 03 marca 2011, joannagrabowska_net

Polecane wpisy