Blog > Komentarze do wpisu
Ci odlatują, ci jeszcze zostają

Do Kairu zlatuje się coraz więcej naszych archeologów, którzy będą pracować w Tell el-Farcha i w Tell el-Murra. 23 lutego wyleciały tam Kamila Peschel, Magdalena Kazimierczak, Natalia Małecka i Magdalena Sobas (z UJ). Skoro świt 27 lutego dolecieli (bo wyruszyli 26.): prof. Krzysztof Ciałowicz, dr Marek Chłodnicki, dr Mariusz Jucha i Piotr Kołodziejczyk. A jutro wyruszy do nich aż dziesięcioosobowa grupa z Krakowa i jedna osoba z Poznania.

Po Kairze najszybciej chyba można poruszać się taksówką. Oto zdjęcie z taksówki. Fot. Piotr Kołodziejczyk

Po Kairze najszybciej chyba można poruszać się taksówką. Piotr przy okazji zrobił przez jej okna zdjęcia

Wczoraj kilka minut rozmawiałam z Piotrem Kołodziejczykiem przez telefon. Podróż nudna dosyć i męcząca. Podobnie pierwsze dni w Kairze: spotkania z urzędnikami wszelkiej maści nigdy nie są tak interesujące jak prace wykopaliskowe, więc i pisać nie ma specjalnie o czym.

No tak, armia ciagle na ulicach. Fot. Piotr Kołodziejczyk

No tak, armia ciągle na ulicach

Na szczęście załatwianie około wykopaliskowych formalności idzie chyba sprawnie, bo Piotr o planie na wczoraj napisał: „Udało nam się wszystko pozałatwiać i po dwóch godzinach wrócić w korkach do stacji.” Tyle dobrego, bo, niestety, pogoda raczej nie sprzyja naszej ekipie. Kair jest zimny i wietrzny. „Wszędzie pełno pyłu i piasku nawiewanego od pustyni i niezbyt słoneczne klimaty za oknem” - napisał Piotr. Zatem chyba nie ma czego im zazdrościć. Chociaż... ;)

Na koniec dnia - piaskowa zadymka. Fot. Piotr Kołodziejczyk

Na koniec dnia - piaskowa zadymka.

W Kairze bardzo mi się podobały nawoływania muezinów na modlitwy. Miałam wrażenie, że nie potrafili zsynchronizować zegarków i każdy nawoływał wiernych w odpowiadającej mu porze. Jeden kończył, drugi dopiero zaczynał, łączył się z nim trzeci i po dłuższej chwili dobijał czwarty. W pobliżu hotelu, w którym nocowałam były cztery minarety. W ciągu dnia to bawiło, bo ich głosy i tak zlewały się z wszechobecnym w tym mieście hałasem. Wieczorem też były przyjemne, wprost czekałam na nie, ale skoro świt...

Pisałam już krótko o planach archeologów (wkrótce napiszę obszerniej, bo porozmawiałam z prof. Ciałowiczem), o tym, co zabierają ze sobą i o studentach, ale nie przedstawiłam jeszcze kadry, czyli archeologów, którzy w tym roku będą uczestniczyć w misji. Pora to nadrobić.

W skład grupy krakowskiej, pracującej i w Tell el-Farcha, i w Tell el-Murra wchodzą:

Renata Abłamowicz, Katarzyna Błaszczyk, Artur Buszek, Marcin Czarnowicz, Joanna Dębowska-Ludwin, Katarzyna Juszczyk-Futkowska, Magdalena Kazimierczak, Anna Kozłowska, Ewa Kucewicz, Michał Kurzyk, Maciej Pawlikowski, Kamila Peschel, Grzegorz Pryc, Karolina Rosińska-Balik, Robert Słaboński, Edyta Słowiczek, Magdalena Sobas, Urszula Stępień, Michał Wasilewski, Elżbieta Wątroba, Małgorzata Żukowska i oczywiście wspomniani już: Piotr Kołodziejczyk, Mariusz Jucha, Krzysztof Ciałowicz.

Zespół poznański to:

Maciej Jórdeczka, Jacek Kabaciński, Lucyna Kubiak-Martens, Anna Longa, Daniel Makowiecki, Agnieszka Mączyńska, Michał Rozwadowski, Halina Żarska-Chłodnicka, Małgorzata Żukowska i „poznański” szef misji Marek Chłodnicki.

Do Gazali, wioski na skraju której jest Tell el-Farcha, ekipa zjedzie w sobotę - 3 marca.

Zdjęcia: Piotr Kołodziejczyk



środa, 29 lutego 2012, joannagrabowska_net

Polecane wpisy