Blog > Komentarze do wpisu
Rozpoczyna się kolejna ekspedycja. Jubileuszowa – 15.

Równo za tydzień - 26 lutego - wyrusza do Egiptu na stanowisko Tell el-Farcha krakowsko-poznańska ekipa archeologów.

Niby przygotowania do wyprawy przebiegają jak zwykle, ale jednak trochę inaczej. Przede wszystkim w porównaniu z ubiegłorocznym sezonem - trudnym z powodu egipskiej rewolucji – do Gazali (wioski na skraju której znajduje się stanowisko) pojedzie znacznie większa grupa naukowa. Poza tym w zeszłym roku w pracach nie uczestniczyli studenci - z powodów bezpieczeństwa. Teraz jadą. Będą się wymieniać co trzy tygodnie.

Piotr Kołodziejczyk (za nim dr Marek Chłodnicki)

Dużo bogatsze są też plaProf. Krzysztof Ciałowicz. Fot. Robert Słabońskiny ekspedycji. - Na komie zachodnim planujemy rozebranie wszystkich murów i zejście do kolejnej fazy chronologicznej tego komu pod budowlami kultowymi - napisał mi w mailu Piotr Kołodziejczyk z UJ, który - jak co roku - będzie moim głównym łącznikiem z ekipą w Tell-el-Farcha. - Na komie centralnym - dalsza eksploracja odcinków najmłodszych, których kopanie rozpoczęliśmy w ubiegłym roku. Na komie wschodnim będzie najwięcej roboty i niewiadomych zarazem. Planujemy dalsze prace wokół mastaby, spróbujemy też dojść do wielkiego grobowca, którego narożnik znaleźliśmy pod koniec ubiegłego roku i eksplorować go.

To plany w skrócie. O szczegółach napiszę oddzielnie.

Szefami tegorocznej wyprawy, podobnie jak wszystkich poprzednich 14, są prof. Krzysztof Ciałowicz z Uniwersytetu Jagiellońskiego i dr Marek Chłodnicki z poznańskiego Muzeum Archeologicznego.

Poza tym dr Mariusz Jucha z UJ będzie kierował pracami na stanowisku Tell el-Murra. To miejsce nieodległe od Gazali (wioska, w której jest główna baza archeoekipy) i Tell el-Farcha. Tell-el-Murra zapowiada się również bardzo ciekawie. Jeśli to będzie tylko możliwe, będę pisać także o pracach na tym stanowisku.

Dr Marek Chłodnicki. Fot. Robert Słaboński

Dr Mariusz Jucha. Fot. Robert Słaboński

Na zdjęciach – na początek - przypominam wszystkich czterech panów, o których tu wspomniałam. Po kolei, od góry, są to: Piotr Kołodziejczyk, prof. Krzysztof Ciałowicz, dr Marek Chłodnicki i dr Mariusz Jucha.

W następnych notkach, takich jeszcze przedwyjazdowych, m.in.: rozmówka z Piotrem o tym, co i dlaczego archeolodzy zabierają ze sobą, czego spodziewają się w Egipcie i co tam będą robić w dni wolne od pracy (czyli... w piątki), szerszy skład ekipy, przypomnienie informacji o Tell el-Farcha i Tell el-Murra.

A potem, od około 2 marca, mam nadzieję na regularne już relacje z wykopalisk. Tylko niech będzie w Gazali prąd, niech działa tam internet, żeby możliwe były rozmowy przez Skype. Ale jeśli nie, to mamy plan awaryjny: informacyjne dziury będziemy łatać sms-ami. Przecież w poprzednich latach już tak sobie z Piotrem radziliśmy.

Zdjęcia: Robert Słaboński

niedziela, 19 lutego 2012, joannagrabowska_net

Polecane wpisy